Agnieszka Leszek i Tosia

Agnieszka Leszek i Tosia

W lipcu 2013 roku przyszła na świat nasza córeczka Antonina Jolanta - drugie imię otrzymała po swojej babci. Tosia jest darem od Boga, który postawił na naszej drodze wspaniałe osoby i Naprotechnologię.

Gdyby nie to wszystko naszej córki nie było by dziś z nami.

W sierpniu 2003 roku poznałam mojego męża. Dokładnie pięć lat później odbył się nasz ślub. Od początku istnienia naszego związku wiedzieliśmy, że po ślubie chcemy mieć dzieci. Już po trzech miesiącach poczęło się nasze pierwsze dziecko. Byliśmy bardzo szczęśliwi. O tym, że jestem w ciąży dowiedzieliśmy się w Sylwestra 2008r. W dodatku, jest to dzień moich urodzin, więc mieliśmy podwójne święto. Nasze maleństwo miało wtedy 6 tygodni. Niestety w lutym okazało się, że płód obumarł i poroniłam. Czas po powrocie ze szpitala był bardzo trudny. Płacz, ból, poczucie straty towarzyszyły mi przez dłuższy czas. Mój mąż, choć starał się tego nie okazywać, również przeżywał to bardzo. Po roku ponownie udało mi się zajść w ciążę.

Tej ciąży towarzyszyły przeżywane przeze mnie trudne emocje… Odeszła moja mama... Myślałam, że jest nadzieja na lepszy czas w naszej rodzinie… Jednak i tym razem okazało się, że nie urodzę tego dziecka, gdyż w 8 tygodniu po raz kolejny  poroniłam. Powoli traciłam nadzieję, że kiedykolwiek będziemy rodzicami. Lekarze nie potrafili wyjaśnić przyczyny tych poronień.

Od koleżanki dowiedziałam się o nieznanej mi dotąd metodzie i ludziach zajmujących się Naprotechnologią. Początkowo nie wierzyłam, że to może nam pomóc, ale namówiłam męża i postanowiliśmy spróbować. Do Pani Mirosławy Szymaniak trafiliśmy w czerwcu 2012 roku. Ku mojemu zdziwieniu już przy pierwszym spotkaniu potrafiła określić prawdopodobną przyczynę naszych poronień. Dla mnie i mojego męża to była abstrakcja, ale jak się później okazało diagnoza się potwierdziła. W naszym przypadku była to „niedomoga lutealna”, której problem tkwił w hormonach. Po konsultacjach zostaliśmy skierowani do lekarza naprotechnologa - doktor Laury Grześkowiak.

W sierpniu 2012 roku rozpoczęłam terapię hormonalną, a w październiku tego samego roku przyszedł radosny dzień. Zrobiłam test i nareszcie zobaczyłam moje upragnione dwie kreseczki. Oczywiście na początku pojawił się lęk, lecz gdy tylko usłyszeliśmy bicie serca naszego dziecka, wiedzieliśmy że tym razem musi się udać. Ciąża przebiegała prawidłowo, czułam się świetnie a nasze dziecko prawidłowo się rozwijało.

W lipcu 2013 roku przyszła na świat nasza córeczka Antonina Jolanta - drugie imię otrzymała po swojej babci. Tosia jest darem od Boga, który postawił na naszej drodze wspaniałe osoby i Naprotechnologię. Gdyby nie to wszystko naszej córki nie było by dziś z nami.

Serdeczne Podziękowania Pani Mirosławie Szymaniak oraz Pani doktor Laurze Grześkowiak.

Niech Pan Bóg nad Wami czuwa i pozwala dalej czynić dobro.
Agnieszka i Leszek

GODZINY OTWARCIA

poniedziałek 09:00 - 21:00
wtorek 12:00 - 22:00
środa 12:00 - 21:00
czwartek 09:00 - 20:00
piątek 11:00 - 21:00
sobota 09:00 - 20:00
niedziela nieczynne

 

KONTAKT

 61 225 99 88  ( w godzinach otwarcia kliniki )
 ul. Kosińskiego 14/1, 61-519 Poznań
 sekretariat@prolifeclinic.pl