Wiktoria i Paweł

Wiktoria i Paweł

Gdy zobaczyłam dwie kreski, nie mogłam uwierzyć, że zaszłam w ciążę w sposób naturalny.

Nasze starania o upragnione maleństwo trwały 3 lata, jednakże problemy ginekologiczne pojawiły się znacznie wcześniej. W wieku 19 lat pojawiła się u mnie torbiel na jajniku, niegroźna i po leczeniu farmakologicznym wszystko wróciło do normy. Po dwóch latach problem powrócił i powtarzało się to coraz częściej. Zawsze wystarczały tabletki, aby wszystko wróciło do normy.

W 2012 roku wyszłam za mąż. Po ślubie rozpoczęliśmy starania o dziecko. Na początku staraliśmy się w sposób naturalny. Po półrocznym staraniu efektów nie było. Lekarz wprowadził tabletki, które stymulowało owulację, zrobiłam też wiele badań. Mąż również został zbadany i badania nasienia były bardzo dobre. Niestety tabletki nie pomogły, cały czas miałam też problem z torbielami. Lekarz, który wcześniej mnie leczył, zdecydował, że muszę wybrać się do innego lekarza, ponieważ on już nie widział innych możliwości, jak nam pomóc.

W 2014 roku pojechaliśmy do kolejnego lekarza, aby on spojrzał na naszą sytuację. Zdecydował, że muszę mieć przeprowadzoną laparoskopię, aby wyjaśnić, dlaczego pojawiają się torbiele. W sierpniu tego samego roku miałam przeprowadzoną laparoskopię. Wtedy okazało się, że były ogniska endometriozy. Po operacji nie było już problemu z pojawiającymi się torbielami, ale nadal nie mogłam zajść w ciąże. W 2015 roku zdecydowaliśmy się na inseminacje. Pomimo czterech prób upragnionego efektu nie było. Lekarz prowadzący uznał po tych próbach, że pozostało nam tylko in vitro.

Od zaprzyjaźnionego lekarza dowiedzieliśmy się o naprotechnologii. Zagadnienie to było nam całkowicie nieznane. Poczytaliśmy o tym w internecie i zdecydowaliśmy się spróbować. W maju 2015 roku pojechaliśmy do Poznania do Pro Life Clinic. Zostaliśmy poinformowani na czym polega naprotechnologia oraz jak prawidłowo przeprowadzać obserwację. Od razu zaczęliśmy przeprowadzać obserwacje, a w międzyczasie odbywaliśmy spotkania z instruktorką Creighton Model System oraz robiliśmy potrzebne badania. W trakcie już prowadzonych obserwacji zapisaliśmy się do lekarza naprotechnologa, aby ocenił sytuację po badaniach oraz obserwacjach. Na wizytę do lekarza musieliśmy czekać ponad miesiąc. Odliczaliśmy dni do tej wizyty, ponieważ mieliśmy nadzieję, że rozwiąże się nasz problem byliśmy ciekawi, jak ten lekarz spojrzy na nasza sytuację.

Dwa tygodnie przed wizytą nie dostałam okresu. Moją pierwszą myślą było to, że pojawiła się ponownie torbiel. Do dziś pamiętam, jak mąż powiedział: „A może jesteś w ciąży?”, a ja na to: „Niemożliwe, po inseminacjach nic się nie udało, a tu tak naturalnie?”. Jednak nie dawało mi to spokoju i zrobiłam test. Gdy zobaczyłam dwie kreski, nie mogłam uwierzyć, że zaszłam w ciążę w sposób naturalny. Wystarczyły dwie przeprowadzone obserwacje, abym mogła zajść w ciążę i to bez żadnego leczenia. W 2016 roku na świat przyszedł nasz synek i dziś jesteśmy szczęśliwymi rodzicami.

Uważamy, że warto spróbować naprotechnologii, ponieważ można nauczyć się jak funkcjonuje własny organizm oraz kiedy dokładnie podjąć współżycie. Naprotechnologia ma inne podejście do niepłodności, ponieważ bardzo dokładnie bada organizm kobiety i przeprowadzone są badania, których nie zleciłby ginekolog, ponieważ nie widziałby takiej potrzeby, a one okazują się ważne. 

Świadectwo pochodzi z książki "Upragnione potomstwo. Historie par, które pokonały niepłodność naprotechnologią.", którą można zakupić w Klinice.

GODZINY OTWARCIA

poniedziałek 09:00 - 21:00
wtorek 09:00 - 21:00
środa 09:00 - 21:00
czwartek 09:00 - 21:00
piątek 09:00 - 21:00
sobota (wybrane dni) 09:00 - 18:00
niedziela nieczynne

 

KONTAKT

 61 225 99 88  ( w godzinach otwarcia kliniki )
 ul. Kosińskiego 14/1, 61-519 Poznań
 sekretariat@prolifeclinic.pl