Ewa i Adam

Ewa i Adam

To jest Cud, nie da się tego ukryć.

Obecnie jestem w 15. tygodniu ciąży i nadal nie dowierzam w to, że tak po prostu bez żadnych zabiegów czy stosowania jakichkolwiek środków leczniczych nam się udało. I co najważniejsze w sposób naturalny, bez zażywania chemii czy innych metod nienaturalnych. To jest Cud, nie da się tego ukryć. Cuda się zdarzają i trzeba w to mocno wierzyć.

Nasza historia starania się o dziecko zaczęła się trzy lata temu. Byliśmy młodzi, zdrowi, oboje mieliśmy stałą pracę, tak więc moment na poczęcie dziecka był idealny. Tak przynajmniej nam się wydawało. Myśleliśmy, że po prostu zdarzy nam się to spontanicznie. Tak po prostu, w najbliższym czasie. Ale nic na to nie wskazywało. Tygodnie i miesiące leciały aż upłynął cały rok. W końcu postanowiliśmy umówić się do lekarza. Na szczęście badania USG i badanie nasienia narzeczonego nie wskazywały na żadne problemy. Przy kolejnej wizycie pani doktor zapisała mi tabletki hormonalne wspomagające zajście w ciążę. Zażywałam je z dobry rok i nadal nic nie wychodziło. Przez tę cała sytuację przeżyliśmy ciężkie chwile, chociaż zawsze mogliśmy na sobie polegać. Dużo ze sobą rozmawialiśmy, tłumaczyliśmy sobie wzajemnie, że widocznie tak ma być i przyjdzie na nas odpowiedni moment. Żeby jakoś to odreagować, postanowiliśmy na razie sobie odpuścić i zająć się czymś innym. Zdecydowaliśmy się na to, żeby zalegalizować nasz związek i wziąć ślub. Do tego jeszcze doszedł remont mieszkania. Tak więc byliśmy bardzo zajęci i nie było czasu na jakiekolwiek zmartwienia.

Po ślubie na jednym z niedzielnych obiadów u moich rodziców mama poruszyła temat dziecka. Podała nam artykuł o naprotechnologii. Dużo nam przy tym opowiedziała o klinikach w Polsce, jakie są ich metody leczenia, jak funkcjonują a przede wszystkich o ich osiągnięciach i sukcesach w leczeniu niepłodności. Oczywiście numer telefonu i adres kontaktowy do najbliższego ośrodka również nam spisała. Nie zwlekając, postanowiłam tam zadzwonić, popytać się, czy aby na pewno to jest dla nas. Umówiliśmy się na wizytę. Na początku podchodziłam do tego bardzo sceptycznie. Nie byłam przekonana, że akurat u nich  się powiedzie, bo niby dlaczego? Wydawało mi się, że stracimy kolejne pieniądze, a rezultatu i tak nie będzie.

Ku mojemu zaskoczeniu, spotkania z naszym instruktorem zawsze przebiegały w przyjemnej atmosferze, wywiad z nami był przeprowadzany bardzo dokładnie, każda wątpliwość była od razu wyjaśniana, a co najważniejsze, po takiej wizycie zawsze czuliśmy się podbudowani, silni i pełni nadziei, że i nam się w końcu uda. Wizyty u pana doktora również  nas miło zaskoczyły. Zawsze odczuwałam, że czas wizyty lekarskiej był w stu procentach poświęcony dla pacjenta, niezależnie od tego, jak duży był problem.Z mężem stosowaliśmy się do wszystkich rad, zaleceń oraz badań zaleconych nam przez naszych prowadzących. Na rezultaty na szczęście długo nie musieliśmy czekać, co nas bardzo ucieszyło.

Jesteśmy żywym dowodem na leczenie niepłodności i kolejnym sukcesem w medycynie naprotechnologii. Jestem przekonana, że niejednej parze ta klinika w pełni pomoże rozwiązać ich problemy, dając wielką siłę i nadzieję na potomstwo. Dziękujemy pani Mirko za czas poświęcony dla nas, za ciągłą dyspozycyjność i silną wiarę w rozwiązanie problemu:)

Świadectwo pochodzi z książki "Upragnione potomstwo. Historie par, które pokonały niepłodność naprotechnologią.", którą można zakupić w Klinice.

GODZINY OTWARCIA

poniedziałek 09:00 - 21:00
wtorek 09:00 - 21:00
środa 09:00 - 21:00
czwartek 09:00 - 21:00
piątek 09:00 - 21:00
sobota (wybrane dni) 09:00 - 18:00
niedziela nieczynne

 

KONTAKT

 61 225 99 88  ( w godzinach otwarcia kliniki )
 ul. Kosińskiego 14/1, 61-519 Poznań
 sekretariat@prolifeclinic.pl