Ania i Maciej Kołcz

Ania i Maciej Kołcz

Świadectwo to dedykuję wszystkim tym, którzy utracili nadzieję i wiarę w lepsze jutro.

Mam na imię Ania. Mam 34 lata:)
Jestem pacjentką Pro Life Clinic od marca 2017r.
Klinikę polecono mi przez założycieli Poradni Małżeńskiej w Dąbrówce k/Poznania Państwa Olgę i Mariusza Małolepszych u których razem z moim mężem Maciejem uczestniczyliśmy w Katechezach przedmałżeńskich przygotowujących nas do zawarcia sakramentu małżeństwa. Jest to dla mnie bardzo ważne, ażeby uwzględnić tych Państwa ponieważ dzięki Nim, a w szczególności dzieki Pani Oldze, która miała podobne dolegliwości do moich  " przypadkiem" weszłyśmy na temat rozmowy dotyczący odżywiania i się zaczęło...
Moje problemy zdrowotne trwają od marca 2012r.
Pojawiła się  u mnie wtedy pokrzywka idiopatyczna z wysypem bąbli pokrzywkowych (świądem nie do opanowania i nie do zniesienia) oraz obrzęk naczynioruchowy zwany zespołem Quinckego.
Jest to najostrzejsza i najbardziej niebezpieczna postać pokrzywki zagrażająca życiu poprzez uduszenie.
Obejmuję ona twarz i ją deformuję a człowiek nie jest podobny do samego siebie.
Udając się  natychmiast do dermatologa  zostałam zdiagnozowana i podano mi leki.
W tym przypadku przeciwhistaminowe, przeciwbólowe i sterydowe  tj. lek Dexaven 8 mg w postaci zastrzyku.
Pokrzywka trwała w formie przewlekłej od około 4 lat. Choroba na moment się wyciszała po czym wracała ze zdwojoną siłą.
Będąc pod opieka Pani dermatolog usłyszałam, iż jest to choroba bardzo podstępna, której przyczyny medycyna nie zna.
Więc przez kolejne miesiące, następnie lata brałam niezliczone ilości leków, zastrzyków sterydowych itd.
W bardzo silnych atakach obrzęku naczynioruchowego byłam hospitalizowana co jakiś czas trafiając do szpitala i przebywając tam od 1-2 tyg.
W 2015 roku doszła kolejna dolegliwość, mianowicie choroba Gravesa-Basedowa schorzenie autoimmunologiczne o cechach nadczynności tarczycy. Także zaczęłam leczenie u kolejnego specjalisty endokrynologa.
Otrzymałam na dzień dobry garść tabletek tzw. tyreostatyków, które miały zrobić ze mną " porządek".
W zamian poprawy zdrowia mój stan zaczął się bardzo pogarszać. Potworne bóle głowy, biegunki, ospałość, nadpobudliwość, nerwowość itd. Niemoznosć funkcjonowania i wstania rano z łóżka były niemożliwe:(
Radząc się dalszych wskazówek Pana doktora usłyszałam że" tak ma byc", po czym zwiększano mi dawkę leków.
I było tak  przez kolejny  rok. Wyniki nie poprawiały się nic. Hormony tarczycy były  bardzo złe, żadnej poprawy  w samopoczuciu.
Kiedy jeden z wyników tzw. ATPO przeciw peroksydazie tarczycowej wyniósł 1204,7 a norma jest 0-60 Pan doktor grzecznie mnie przeprosił mówiąc, iż nie może mi dalej pomóc, ponieważ ma pierwszy taki przypadek w jego 15- letniej karierze zawodowej i jego możliwości się skończyły. Skierował mnie do innego lekarza, który kontynuował tą samą formę leczenia tymi samymi lekami przy czym wystapił toczeń przyłuszczycowy i sama zrezygnowałam z leczenia tego lekarza ponieważ mój stan był tragiczny.
Trafiłam do trzeciego specjalisty tym razem reumatologa. Polecono mi Pana P. - sławę poznańskiej reumatologii.
Po przeprowadzonym wywiadzie i przedstawienie Panu doktorowi wszystkich moich dolegliwości Pan doktor stwierdził po ponad godzinnej rozmowie, iż leki które On by mi  proponował  nie zapisze, ponieważ jeśli je dołoży do tych, które już zażywam to cytuję:  ja się " rozlecę".
Także skończyło się na pierwszej i ostatniej wizycie.
Dodam iż wcześniej miałam dwa epizody wystąpienia ponad 40 stopniowej gorączki i bólów stawów nie do zniesienia ( parzenia całego ciała jak ja to nazwałam) a okazało się, iż jest to niezróżnicowana choroba tkanki łącznej (którą pózniej zdiagnozowano) i stąd te bóle których nie zapomnę do końca moich dni.
Szukałam pomocy u kolejnego specjalisty, również reumatologa. Pani doktor zleciła badania przesiewowe ANA 1 i ANA 2.
Wyszło bardzo wysokie miano przeciwciał i Pani doktor zapisała lek sterydowy, po który proponowała "podjechać do Berlina" gdyż u nas go nie ma, a żadna z aptek nie chce go sprowadzić.
Doszła do tego jeszcze rwa kulszowa obustronna z niedowładem prawej nogi, którą zajął się  już lekarz rodzinny.Dostałam kolejne zastrzyki w formie sterydowej. Był to juz czwarty specjalista, który sie mną zajmował!
A więc leki na tarczyce nie pomogły wręcz szkodziły, reumatolodzy rozłożyli ręce endokrynolog podziękował za współprace, lekarz rodzinny szukał przyczyny przez dwa lata, niestety nie udało się a ja zostałam  pozostawiona sama sobie. Powoli traciłam nadzieję tym bardziej iż za 2 m-ce miałam wyjsc za maż,  a z moim zdrowiem było naprawdę kiepsko. Mój stan fizyczny i psychiczny powoli dobiegał końca..Nie byłam w stanie uwierzyć co się dzieję ze mna i że żaden z lekarzy nie jest mi w stanie pomóc.Powoli traciłam nadzieję...
Lecz kiedyś  usłyszałam od pewnego kapłana,iż dopóki człowiek oddycha jest nadzieja. I z tym sie zgodzę w 100 %!
I... nastąpił przełom:)
Któregoś dnia zadzwoniłam do wspomnianej wcześniej Pani Olgi z Katechez przedmałżeńskich w zupełnie innej sprawie i Pani Olga zapytała  o moje samopoczucie, co słychać jak przygotowania do ślubu itd.
Więc ja zaczełam o wszystkim opowiadać ze łzami w oczach, nie mogąc kontynuować rozmowy gdyż nie miałam zwyczajnie na to siły.
Rozmawiałyśmy bardzo długo po czym jak dokładnie wysłuchała mojej historii powiedziała,iż da mi namiary na osobę/osoby które mogą mi pomóc. Podała namiary własnie  do Pro Life Clinic a dokładnie do Pani dietetyk Joasi Rumińskiej.
Powiem szczerze,że jak usłyszałam  kolejny specjalista, lekarz czy kto tam jeszcze było mi już obojętne, nie muszę chyba pisać dlaczego:)
Pani Olga słusznie zauważyla mając bardzo podobne dolegliwości iż jest to sprawa przewodu pokarmowego i jest tu na pewno złe odżywianie. Tak więc trafiłam do Pani dietetyk Asi Rumińskiej na pierwszą dwu godzinną wizytę. Po bardzo dokładnie przeprowadzonym wywiadzie pierwsze co otrzymałam to dietę eliminacyjną na 8 tyg. Uśwadomiono mnie iż moja dieta jest fatalna, złe nawyki żywieniowe przede wszystkim i bardzo osłabiony układ odpornościowy spowodowany wieloletnim braniem leków, sterydów itp. Nie ukrywam iz byłam zdziwiona ponieważ nigdy by mi nie przyszło do głowy że jedzenie może mieć tak ważny wpływ na człowieka. Nie może mieć a w sumie ma najważniejszy wpływ. Na kolejnej wizycie zostały mi zlecone badania przez panią Asię  w kierunku celiakii. I tu nastepuję słowo klucz! CELIAKIA - choroba trzewna  związana z nietolerancją glutenu.
Po wykonaniu w/w badan okazało się, iż posiadam tę podstępną chorobę wszystkie geny dodatnie:(
I to właśnie ona zrobiła mi takie spustoszenie w organiźmie. Gluten blokował wchłanianie składników odżywczych powodując rozczelnienie jelit i toksyny,  które się wydobywały trafiały do krwioobiegu i zatruwały organizm powodując tak fatalne skutki.
Choroba goniła chorobę, mój organizm nie wytrzymywał ilości spożywanych leków jakie mu dostarczałam przez kilka ostatnich  lat!
Układ odpornościowy odmówił posłuszeństwa, ponieważ nie miał już skąd czerpać sił a choroba Gravesa Basedowa właśnie o nim mówi. Zaczął atakować własne zdrowe komórki, gdyż tarczyca zaczęła produkować zbyt dużą ilość hormonów dając w zamian niesamowite skutki uboczne. Przyczyna znaleziona! I odkryła ja Pani dietetyk. Przy kolejnych wizytach otrzymałam cały program żywieniowy, mnóstwo przepisów, porad kontakt tel.mailowy na który Pani Asia zawsze odpowiada i nie znajduję słów podziękowań i uznania za taką pomoc jaką otrzymałam. Ale to nie wszystko. Pani Asia skierowała mnie do Pana dr Brody -lekarza pracującego również w tej placówce, który zajął się moją tarczycą, ponieważ poprzednikom się to nie udało.
 Pan doktor zajął sie mną tak profesjonalnie jak Pania dietetyk. A było czym, gdyż przez lata tarczyca była w fatalnym stanie. I znowu sie udało!
Odpowiednie leczenie, podstawa dieta bezglutenowa przy nadczynności tarczycy co Pan doktor mocno podkreślił, gdyż inaczej leczenie nie miałoby sensu-wspomnę tylko iz poprzedni lekarz endokrynolog który mnie leczył na tarczycę ponad rok ,miał specjalizację również z dietetyki i wystarczyło tylko zlecić takie badanie! Nie męczyła bym się tyle czasu, ale cóż jak widać nic nie dzieję sie bez przyczyny. Nie mam o to żalu.:) O poczęciu dziecka również Ci wszyscy lekarze wypowiadali się raczej z ograniczonym entuzjazmem.
Lepiej nie próbować bo może się skończyć źle. Jest Pani bardzo słaba itd.
 Więc jak widzicie drodzy czytelnicy przez przypadek, który jak to wtedy nazwałam a wcale nim nie był to zwykły przypadek tylko to był znak, znak od samego Boga, który postawił na mojej drodze tak wspaniałych ludzi, którzy pomogli zwalczyć mi te wszystkie przez lata męczące mnie choroby.
Jestem tak ogromnie wdzięczna Pani Asi Rumińskiej i dr Brodzie za tak pełen profesjonalizm i niezgłębione kompetencje oraz wiedzę jaką dysponują, że zabrakło by mi czasu w tym świecie i w przyszłym dziękować im za tak ogromna pomoc!
Relacja między nami nie była tylko na zasadzie pacjent- lekarz, ale co najważniejsze lekarz-człowiek. Jestem pod obserwacją do dzisiejszego dnia i nie zamienię Kliniki na żadną inną.
 I teraz na koniec mogę napisać o najpiękniejszej momencie z całego leczenia jakiego dokonali Pani dietetyk Asia Rumińska i dr Piotr Broda oczywiście rękoma kierowanymi "tam z góry".
Po 4 miesiącach leczenia mnie, dowiedzieliśmy się z mężem iż zostaniemy rodzicami ! I to nie jednego maluszka a dwóch!
Mój organizm był już na tyle silny i wyleczony, że odwzajemnił się nam dwoma darami oczywiście danymi nam przez Boga, ale Pan Bóg posłużył się osobami tu na ziemi (Państwem Olgą i Mariuszem z Poradni Małżeńskiej, którzy polecili nam Klinikę, a następnie specjalistami z Pro Life Clinic i pokazał nam jak bardzo nas kocha obdarowując nas w tak niewyobrażalny sposób!
Pani Asiu i Panie Piotrze. Dziękuję!!!!  CHWAŁA PANU!  
                                                                                                    Ania i Maciej Kołcz:)
 
                                                              
P.S.
Świadectwo to dedykuję wszystkim tym, którzy utracili nadzieję i wiarę w lepsze jutro.

Ono nadejdzie, nawet się nie zorientujecie kiedy:)))

GODZINY OTWARCIA

poniedziałek 09:00 - 21:00
wtorek 09:00 - 21:00
środa 09:00 - 21:00
czwartek 09:00 - 21:00
piątek 09:00 - 21:00
sobota (wybrane dni) 09:00 - 18:00
niedziela nieczynne

 

KONTAKT

 61 225 99 88  ( w godzinach otwarcia kliniki )
 ul. Kosińskiego 14/1, 61-519 Poznań
 sekretariat@prolifeclinic.pl